|
O PEWNYM PODGRZYBKU |
Marcin S. Wilga - Gdańsk
| Naukowcy podają, że średnio co kilkadziesiąt
minut ginie bezpowrotnie jeden gatunek rośliny lub zwierzęcia - ponoć są to koszty
"rozwoju" cywilizacji; wg innych źródeł rocznie ginie około 1000 gatunków
zwierząt, w tej liczbie prawdopodobnie 2/3 taksonów uchodzi wiedzy naukowej. Wielu z nas
oburza fakt wycinania tropikalnych lasów, zabijania słoni, nosorożców, polowania na
wieloryby etc. A jednak i w naszym najbliższym środowisku przyrodniczym też mamy szereg
ginących organizmów, wiele z nich stanowi prawdziwe unikaty. Czy uda im się przeżyć w
sąsiedztwie tak ekspansywnego miasta, jakim jest Gdańsk ? O jednym z takich
gatunków, napotkanym na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, traktuje poniższy
artykuł.
W trakcie letnio-jesiennych spacerów po lasach można napotkać wiele gatunków grzybów wielkoowocnikowych (macromycetes). Ich obecność znacznie podnosi walory przyrodniczo-estetyczne leśnego krajobrazu. Szacuje się, że w Polsce występuje około 4 tysięcy przedstawicieli tej grupy, tj. takich, które można bez trudu oglądać okiem nie uzbrojonym. Ze względu na zagrożenie wyginięciem, wszystkie gatunki rodzimej mikobioty zostały umieszczone na liście "roślin" chronionych (grzyby nadal zaliczane są do roślin, choć utworzono dla nich osobną grupę systematyczną - królestwo grzybów). Wśród grzybów tylko 21 znalazło się w grupie gatunków pod ścisłą ochroną - a wśród nich także podgrzybek pasożytniczy Xerocomus parasiticus, należący do najrzadszych krajowych macromycetes, o malejącej populacji [1], [2], [7]. Umieszczono go dlatego na polskiej “czerwonej liście” roślin zagrożonych, w kategorii "rzadki" (R), tj. wśród gatunków o ograniczonym zasięgu występowania lub rozproszonych na rozległym obszarze [3]. Owocniki podgrzybka pojawiają się od lipca do połowy października. Są zbudowane z trzonu oraz kapelusza w kolorze brązowym z rudym odcieniem, o średnicy 2,5-5,5 cm (2-7cm). Powierzchnia górna jest sucha i lekko zamszowa, po deszczu staje się połyskliwa, lecz nigdy śliska, śluzowata. Spodnia strona składa się z szeregu cytrynowożółtych rurek o długości 3-8 mm, lekko zbiegających przy trzonie. Z wiekiem rurki bledną i wyraźnie powiększają swoją średnicę. Zarodniki są podłużne, w kolorze bladożółtym lub miodowożółtym, o wymiarach: 11-18 x 4-5 m m. Żółtawy trzon, niemal zawsze wygięty, często zwęża się w części dolnej. Owocnik po przełamaniu lekko błękitnieje [5]. Nazwa naszego podgrzybka - "parasiticus" (pasożytniczy) - dobrze oddaje jego charakter (określa typ biologiczny), bowiem wyrasta on na dwóch gatunkach grzybów: na tęgoskórze pospolitym Scleroderma citrinum oraz na tęgoskórze brodawkowanym S. verrucosum, i żyje ich kosztem; na pojedyńczym żywicielu pojawia się zwykle kolonia 2-4 egzemplarzy mikopasożyta. Tęgoskóra pospolitego - najczęstszego gospodarza, czyli żywiciela podgrzybka - napotykamy dość często, gdyż pospolicie występuje, zwykle gromadnie, na obszarze widnych borów, a także lasów mieszanych: w przesiekach, na leśnych polanach i przy drogach. Może wchodzić w związki mikoryzowe z wieloma gatunkami drzew iglastych, a także liściastych; jednak najczęściej występuje pod sosną pospolitą Pinus sylvestris. Literatura mikologiczna dotychczas wymienia jedynie ok. 40 krajowych stanowisk podgrzybka pasożytniczego, notowanych na całym obszarze Polski, choć większość informacji pochodzi z południa; może to jednak być związane nie z zagęszczeniem stanowisk, ale większą intensywnością ich poszukiwań przez pracowników tamtejszych instytucji naukowych o profilu mikologicznym. Dokładna ilość współczesnych stanowisk nie jest znana, gdyż w podanej powyżej liczbie (40) mieszczą się także i te sprzed 1939 r.; po wojnie nie były one aktualizowane [2], [4]. *** Jesienią 1990 r. zlokalizowałem stanowisko tego taksonu na terenie Lasów Oliwskich, na krawędzi urokliwego śródleśnego torfowiska, leżącego w oddziale 123 h/130d leśnictwa Matemblewo [5]. W latach 1993-94 nie napotkałem ani jednego owocnika podgrzybka pasożytniczego, choć wcześniej widywałem aż 17 jego skupisk, liczących po 3-4, a nawet 10 owocników. Brak owocnikowania był nie tylko następstwem dotkliwej suszy, ale przede wszystkim serii dewastacji siedliska, dokonanych przez grzybiarzy-wandali, zachowujących się bezmyślnie i agresywnie w stosunku do grzybów (kopanie i deptanie niedojrzałych owocników tęgoskórów, odsłanianie i wyrywanie grzybni itp.). Takie zachowanie stanowi poważne zagrożenie dla stanowiska, gdyż warunkiem koniecznym jego trwałości jest pojawianie się dojrzałych owocników podgrzybka oraz tęgoskóra, które wysieją zarodniki, dające początek nowej generacji obu gatunków. Część stanowiska uległa także zniszczeniu w trakcie wyrębu i usuwania świerkowych wywrotów. Po serii interwencji, w końcu miejsce występowania podgrzybka (torfowisko) uznano za powierzchniowy pomnik przyrody nr 1077 (0,15 ha). *** Uszczuplanie powierzchni terenów leśnych wchodzących w skład Lasów Oliwskich (południowa część Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego) oraz zajmowanie przez agresywne budownictwo i działki ogrodnicze obszarów przyleśnych leżących w strefie ochronnej - otulinie Parku, nadmierna eksploatacja surowca drzewnego (wyrąb starodrzewu, tj. osobników powyżej 140 lat, stanowiącego około 0,5% składu tutejszych drzewostanów), błędy w gospodarce leśnej, "dzika" turystyka, nielegalne wysypywanie śmieci, pożary, skażenie lasu przez przemysł i intensywny ruch drogowy (obwodnica trójmiejska, ul. Słowackiego, Spacerowa itp.) oraz budowa nowych sieci komunikacyjnych (Trasa Kwiatkowskiego) - stanowią poważne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju środowiska leśnego. Powyższa działalność jest przyczyną szybkiego ubożenia lokalnej mikobioty i może doprowadzić do zaniku unikatowych gatunków grzybów, w tym także podgrzybka pasożytniczego, gatunku jedynie formalnie (teoretycznie) chronionego - DOWODZI TEGO PRAKTYKA. Czy takie postępowanie godne jest Człowieka Rozumnego w XXI wieku ? Na podstawie artykułu z “Pisma PG”, opr. Marcin S. Wilga BIBLIOGRAFIA
|
Powrót do strony Marcina S. Wilgi